Strony

Strony

2017/12/17

#21 GOŚCINNE WYSTĘPY / Maja / Gwiazdki filcowane na sucho

Witajcie! 

Dzisiaj zaprosiliśmy na Gościnne Występy Maję, która przygotowała super kursik, jak filcować na sucho! 
Serdecznie Was zapraszam.
Zobaczcie czego się dziś nauczycie. 




Dzień dobry :)

Zajmuję się głównie szydełkowanie, dzierganiem na drutach, koralikami… i rozpieszczaniem moich kotów :)

Chciałabym Was zaprosić na kurs filcowania na sucho za pomocą foremek do ciastek. Filcowanie jest bardzo fajną techniką, o długiej historii i bogatej tradycji. Uzyskane metodą filcowania części garderoby są bardzo ciepłe i trwałe. Z czesanki wełnianej można wyczarować niezwykłe kształty – płaskie i przestrzenne. Można dowolnie przeplatać ze sobą kolory, łączyć czesankę z innymi materiałami (wełną, filcem w arkuszach, jedwabiem) czy dodatkowo ozdabiać prace np. koralikami, cekinami czy haftowanymi ściegami.
Ale dziś chciałabym pokazać najprostszą formę jaką można uzyskać filcując na sucho – a jednocześnie bardzo efektowną. Można nią ozdobić prezent dla bliskiej osoby, udekorować świąteczny stół czy po prostu zawiesić na choince.



Co potrzebujemy by zacząć przygodę z filcowaniem na sucho?
1) Czesankę wełnianą.
Na początek polecam najtańszą, z polskich owiec.
Jest bardzo dobra gatunkowa i wydajna, ale dużo łatwiejsza w obróbce niż jej szlachetniejsze odmiany. Czesankę można zakupić w sklepach internetowych oraz większych pasmanteriach stacjonarnych. Jeśli planujemy tworzyć drobiazgi, polecam zakupić worek tzw. resztek w różnych kolorach.

2) Igły do filcowania.
Są długie i mają malutkie zadziory po bokach.
Dostępne są w trzech rozmiarach – ja polecam średniej grubości (do pracy na większych powierzchniach) oraz cienkie (do  wykańczania).
Proponuje kupić od razu kilka sztuk, bo niestety na początku łatwo się łamią ;)

3) Podkładkę do filcowania. 
Świetne sprawdzi się tu zwykła gąbka do kąpieli lub gruby kawałek styropianu. 

4) Foremki do ciasta.
Metalowe lub plastikowe, takie najzwyklejsze – bez
rączek, silikonowych elementów itp.




No to zaczynamy!

Najpierw nauczymy się prawidłowo rozdzielać czesankę. Nigdy nie używamy siły, ani nie rwiemy długich cienkich pasków. Delikatnie rozczapierzamy palcami końcówkę motka, tak by stała się szersza i bardziej przejrzysta. Potem całą dłonią łapiemy za tą końcówkę i wysuwamy kawałek czesanki.
Nasz kawałek czesanki powinien wyglądać tak:

Kawałek czesanki z którą pracujemy nie musi być duży. Ważne by zasłonił mniej więcej naszą foremkę. Foremkę układamy na gąbce, a na niej czesankę.
Od razu proponuję ułożyć na sobie dwie cienkie warstwy, tak by włókna każdej z nich były ułożone w inną stronę (jedną w poprzek, a drugą wzdłuż foremki).

Teraz delikatnie układamy igłą czesankę wewnątrz foremki. Wystające fragmenty „upychamy”, szczególną uwagę zwracając na krawędzie i – jak w tym przypadku – czubki ramion gwiazdy. Pamiętamy, że w filcując się czesanka zmniejsza swoją objętość.


A teraz zaczynamy filcowanie!
Na czym to polega? A no na delikatnym nakłuwaniu czesanki igłą, aż do połączenia się włókien. Wbijamy się igłą tak, by zadziorki na igle przeszły przez czesankę – ale staramy się by nie wchodziły głęboko w podkładkę (gąbkę czy styropian).
W tej fazie filcujemy tylko do momentu, aż wszystkie wystające włókna będą znajdować się w foremce i widać będzie jak łączą się ze sobą.
Wtedy zdejmujemy foremkę, a naszą filcową pracę delikatnie odrywamy delikatnie od podkładki.
W tej fazie gwiazdka mało jeszcze przypomina gwiazdkę ;)

Odwracamy naszą filcową pracę, i ponownie umieszczamy w foremce na gąbce.
I filcujemy dalej – miejsce przy miejscu delikatnie nakłuwamy igłą.
Później będziemy też często zdejmować pracę z gąbki i odwracać ją – zapobiega to połączeniu się pracy z podłożem oraz pomaga uzyskać dwie ładne strony.
W tym momencie proponuję dołożyć jeszcze jedną warstwę czesanki, w taki sam sposób jak na początku. Oczywiście wszystko zależy od tego jak grube były pierwsze warstwy, oraz jaki efekt końcowy chcemy uzyskać. Ja najbardziej lubię pracować na trzech cienkich warstwach. Każda warstwa może być w innym kolorze, wtedy uzyskamy ciekawy efekt mozaiki.

A potem… filcujemy, filcujemy i filcujemy! Pamiętamy o przekładaniu pracy na drugą stronę oraz nakłuwaniu igłą także krawędzi pracy.
Nasza praca przez większość czasu będzie wyglądała tak:

Ale w końcu, tak po jednym odcinku ulubionego serialu, osiągniemy taki efekt:

Gdy uznamy, że praca jest już dobrze sfilcowana, dopieszczamy szczegóły. W przypadku gwiazdki dobrze jest nakłuć krawędzie, by je lekko „wyostrzyć” optycznie.


I nasza praca w zasadzie gotowa! Można dodatkowo przelać gotowy wyrób
wrzątkiem i dobrze wysuszyć, ale nie jest to konieczne.
Teraz możemy ozdobić naszą pracę lub pozostawić ją w takiej minimalistycznej formie.
Za pomocą foremek do ciastek możemy uzyskać różne kształty. Tu przykład prostych form przygotowanych do wykończenia za pomocą koralików (kwiatek do opaski do włosów) i ruchomych oczek (miś).

Mam nadzieję że kursik zachęcił Was do pracy z czesanką. Moim zdaniem to bardzo wdzięczny materiał, do tego nie drogi – a samo filcowanie jest zajęciem bardzo relaksacyjnym.

Będzie mi miło, jeśli pokażecie swoje prace wykonane na podstawie tego kursu.

Pozdrawiam :)

***

Świetny kursik na oryginalne ozdoby nie tylko świąteczne! 
i tyle możliwości.. broszki, biżuteria, ozdoby, zawieszki, breloki.. ahh super! 
Dziękujemy Ci za świetnie pokazany i omówiony kurs filcowania na sucho. 
A wszystkich którzy wykonają jakąś pracę w tej technica zapraszamy do pozostawienia linku w komentarzu! 
Z przyjemnością Was odwiedzimy i zobaczymy jak powstają Wasze prace! 

3 comments:

  1. Super pomysł! :D Gwiazdki wychodzą prześliczne :)

    ReplyDelete
  2. Swietne! Dawno nic nie filcowalam a cos tam mam z tej czesanki, gorzej z igłami , łamią sie u mnie szybko, moze zamówię wiecej to chłopcy nasi spróbują sił w tym temacie...swietny post! Dzieki :)

    ReplyDelete
  3. Dawno nie filcowalam,ale nie znalam sposobu na sucho. Ciekawy ten kurs i świetnie wytlumaczone krok po kroku.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete