Strony

Strony

2017/12/18

ZIELONO MI - Choinka

Pamiętacie tę piosenkę?
Chodzi za mną od dłuższego czasu - pewnie dlatego, że już za kilka dni święta.



U większości z Was choinki już pięknie ubrane cieszą oko, a ja dziś postanowiłam opisać Wam moje choinkowe eksperymenty.
A doświadczenie mam, nie chwaląc się trzydziestoletnie :D
Nic to, że 38 wiosen na karku ;)

No dobra, trochę pobajerzę, ale świątecznie.

Przyjęło się u nas, że choinka, to świerk.
Coraz częściej używa się do tej roli jodły, sosny i daglezji.


Moje pierwsze wspomnienie choinkowe, to wspólny wypad z sąsiadką (Bogusiu, pozdrawiam) na "takie ładne choinki, tak ich dużo i takie w sam raz". 
Zmarznięte do szpiku kości dwie kilkulatki przytargały z pobliskich łąk.... sosnę :D
Prawda, że wyprzedziłyśmy modę na inne drzewka, niż świerk?  Pamiętam, jak dziś, moczenie zmarzniętych rąk w zimnej wodzie....


Kolejne wspomnienie, to choinka z elementów składana na strychu. Otulona watą (no przecież tak trzeba), z prawdziwymi świeczkami :D Efekt wiadomy ;)

Ech, to były czasy... 


Mimo mojego ogrodniczego fioła, jestem zwolenniczką sztucznej choinki.
Wiem, wiem, nie pachnie jak prawdziwa, ale:

1. Nie muszę się martwić o to, co z nią zrobię, gdy osypią się igły.

2. Nie będę miała pecha, że trafię na choinkę kopaną z gruntu i siłą wciśniętą w donicę.
I tutaj przestrzegam: uważnie przyglądajcie się swemu doniczkowemu drzewku, żeby nie okazało się, że padnie jeszcze przed świętami...
Niestety tak czasem się zdarza, że ociosane drzewka wsadza się w donicę i sprzedaje jako doniczkowe. Taka roślina nie ma niestety siły, by zregenerować poobcinane korzenie i bardzo szybko umiera.

3. Nie osypie mi się i nie muszę jej podlewać ( problem pojawia się w ogrzewanych pomieszczeniach)

4. Nie kłuje :D


Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądają Wasze choinkowe historie. Czy coś Wam utkwiło w pamięci, co wspominacie przy okazji świąt? A może pochwalicie się swoimi niezwykłymi choinkami.
Czy ktoś ma drzewko inne niż świerk/świerk srebrny/jodła?
A może zamiast drzewka macie stroik lub podłaźniczek?



Na zakończenie, chciałabym w imieniu swoim, jak i całego zespołu DIY  złożyć życzenia świąteczne:

Wszystkiego, co najlepsze,  radosnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia.
Żebyście spędzili je z ludźmi, których kochacie, wśród rodziny i przyjaciół.
Świąt białych, ze wszystkimi efektami, mrozem, śniegiem, i śnieżkami :)

Pozdrawiam serdecznie 
SmaszKa

6 comments:

  1. ja ma choinkę z książek :) , adrugą sztuczna tez mi szkoda zywych ;)
    wesołych świat

    ReplyDelete
    Replies
    1. Żywa jest piękna, ale rzeczywiście szkoda później wyrzucić.. Z książek, to pewnie te składane z każdej kartki osobno? Ja zrobiłam (a właściwie robię) z katalogu :)tylko nie wiem, czy nie jest za gruby.... Wszystkiego dobrego na święta. Pozdrawiam.

      Delete
  2. My mamy sosnę, chyba od zawsze i na dodatek krzywa lub z dwoma czubkami itd,.. Jest wesoło, pachnąco i kłująco:) radosnego swietowania i dla Was:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pięknie! Dzieciaki pewnie szczęśliwe :D Ważne, że sprawia radość, nie musi być doskonała. Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę.

      Delete
  3. Jak byłam dzieckiem, u nas zawsze była sztuczna choinka. Teraz mamy tylko prawdziwą, w sumie to nie wiem co to za drzewko i skąd moja mama je bierze, ale nie kluje i nie sypie się :) Nie trzymamy jej też w donicy tylko w takim specjalnym stojaczku, co reguluje się do drzewka i sama pobiera wodę jak potrzebuje. No i do tego bombki własnoręcznie robione. Ahh, już czekam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oooo to musi to pięknie wyglądać. Czy drzewko pachnie? Jestem ciekawa, jakie jest. Obstawiam daglezję, ale może to być też jodła... Dla takich chwil warto czekać cały rok. A jakie później wspaniałe wspomnienia....
      Pozdrawiam ciepło i wszystkiego dobrego życzę :)

      Delete