Cześć!
Dziś zrobimy zimowy wisiorek ze śnieżynką. Będzie się pięknie prezentował na ciepłych swetrach.
Czego użyjemy:
- kawałek materiału (to zimowy wisiorek więc użyłam ciepłego flauszu)
- mulina
- drobne koraliki, kryształki
- baza medalionu
- wypełnienie (u mnie wacik kosmetyczny)
- tamborek
- cienka mocna nić ( użyłam monofilowej)
- tekturkę
- klej
- cienka igła do koralików
- igła z większym uchem do muliny
- szpikulec
- nożyczki
- mydło lub pisak krawiecki
Zaczynamy od naciągnięcia materiału na tamborek i odrysowanie pisakiem krawieckim kształtu medalionu, aby dopasować rozmiar śnieżynki.
Wybrany wzór narysowałam na kartce 1:1, aby mieć podgląd a na materiale byłby nieczytelny. Jest bardzo prosty, bo miejsca jest niewiele.
Czas na śnieżynkę. Poradzi sobie każdy, nawet jeśli nigdy nie wyszywał. To po proste kreski. Muline rozdzieliłam po 3 nitki, aby przeszły przez ucho igły.
Śnieżynka jest teraz delikatna i ginie w materiale, dlatego poprawiam wyszywanie dokładnie na poprzednim. Nitkę prowadzę pod pierwszą, aby się nie rozdzielały.
Dodajemy błysku. W centralnym punkcie wszyłam kryształek, a na ramionach po 2 koraliki toho.
Wycinamy materiał ze śnieżynką ze sporym zapasem, będziemy zawijać brzegi pod tekturkę a między nimi włożymy rozdrobniony wacik jako wypełnienie.
Docinamy kawałek tekturki, musi być mniejsza od wnętrza medalionu, aby z każdej strony zmieścił się materiał. U mnie jest dość gruby, więc przycinam i przymierzam, aż wszystko pasuje.
Pamiętacie, żeby śnieżynka była ułożona centralnie.
Dwa przeciwległe boki zawijamy i przyklejamy do tekturki, tak jak na zdjęciu.
Przycinamy pozostałe brzegi, aby materiału nie było zbyt dużo. Staramy się też wyciąć narożniki. Ostrożnie, zawsze można przyciąć poraz drugi.
Po dopasowaniu przyklejamy pozostałe boki a narożniki wciskamy szpikulcem w środek, aby nie odstawały.
Bazę wisiorka smarujemy klejem, zwracamy uwagę na brzegi i narożniki.
Przykładamy naszą pracę do medalionu mocno dociskamy, zwłaszcza brzegi.
Jeśli coś nam wystaje lub jest nierówno staramy się wcisnąć szpikulcem.
Pozostało zawiesić wisiorek na łańcuszku i można nosić.
Mam nadzieję, że spróbujecie zrobić, bo prezentuje się bardzo efektownie.
Pozdrawiam
















No comments:
Post a Comment