Niedawno trafiłam na krótkie video w sieci
(próbowałam je odszukać, ale sie nie udało),
gdzie moją uwagę przyciągnoł sposób w jaki powstała szybka baza pod album.
Byłam poprostu zachwycona!!
Dlatego dziś chciałabym go Wam pokazać,
bo być może zachwyci i Was.
Jedyne co potrzebujemy to dziecięca książeczka taka z utwardzanymi stronami.
I teraz dylemat dla miłośników książek.
Pewnie sobie myślicie: "Jak można zniszczyć taką fajną książeczkę? Ja bym nigdy tak nie zrobiła!"
Otóż powiem wam że na początku też miałam taki dylemat. Tylko że ta książeczka była już dość mocno zniszczona, strony się rozwarstwiały i rozklejały w środku, dlatego zdecydowałam się dać jej drugie życie, a nie wyrzucać na śmieci.
No i w sumie to ją zabrałam już ze śmieci, bo to była książeczka z biblioteki, która miała być usunięta z księgozbioru, bo od lat nikt do niej nie zaglądał ani się nie interesował.
No więc zaczęłam od odklejania nadrukowanej kolorowej strony, która dość łatwo dała się ściągnąć.
Po całkowitym "obraniu" książki z drukowanych kolorowych stron została mi taka surowa forma, wciąż usztywniona.
Jednak w środku niektóre strony dla wzmocnienia i pewności że się nie rozsypią, skleiłam ze sobą za pomocą papierowej taśmy maskującej, aby je zabezpieczyć.
Zarówno środek jak i brzeg wyglądały wówczas dużo lepiej i bardziej solidnie.
A ja zabieram się za dalszą część tworzenia mojego pamiętnika.
Powodzenia i dajcie koniecznie znać jak Wam poszło!!!











No comments:
Post a Comment