Nie mam rogatej duszy, ale przyznaje się do dziwnego upodobania do rogaczy...
A konkretnie do rogów, czaszek i poróży.
Jestem daleka od popierania czy potępiania ideologii łowieckiej i myśliwskiej - nic na to nie poradzę, że zwyczajnie lubię czachy nie tylko w halloween. Już wspominałam, że mam dystans do świata i najbardziej lubię gdy dekoracje są nieoczywiste.


